Liść

Podniosłem liść. To pierwszy przedmiot, jaki mi się napatoczył, jakoś tak popatrzyłem i po prostu bezwiednie wziąłem go do ręki. Był szorstki i delikatny, zażółcony, jak to liść jesienią. Uśmiechnąłem się, podziwiając przez moment jego urodę. Niby łatwo byłoby go namalować, to byłaby tylko zielona plama o odpowiednim kształcie. Kilka Czytaj dalej…

Początek: o co chodzi?

Dawno, dawno temu chodziłem do szkoły, jak każdy. Różne stąd powstawały przemyślenia, głównie typu: Człowiek rodzi się mądry, a potem idzie do szkoły. Szkoła jest jak Media Markt – powinni tego zabronić. Szkoła jest jak kibel – chodzisz, bo musisz. Szkoła óczy i wyhowóje. Dobra, z drugiej strony w pewnym Czytaj dalej…