Sinus-cosinus, daj Boże trzy minus…

Tytułowe powiedzonko narodziło się pewnie gdzieś w akademiku którejś z politechnik. Sytuacja: jest trzecia w nocy, a o 8:30 będzie zaliczenie z matmy. Poziom posiadanej wiedzy: niewiele wyższy niż procentaż alkoholu we krwi studenta. Dylemat zaś brzmi: Lepiej wypić następne piwo, iść spać czy usiłować się czegoś nauczyć? Studenckie czasy Więcej…

Co tak migoce u góry?

Nazywa się gwiazdy. Dość ładne, no i co? Ledwo zacząłem, a już dwa pytania: Czym one są? I po co drążyć temat, co w nich takiego ciekawego? No to najpierw parę suchych faktów, żeby od czegoś zacząć. Fakt: Gapienie się w gwiazdy jest równie stare, co powszechne. Coś ciekawego musi Więcej…

Historia pewnego kodu (cz. 1)

Zaczęło się niewinnie, od jednej myśli. Ale, parafrazując pana B.B., jeśli nie powstrzymasz swojej głowy, ani się spostrzeżesz, kiedy cię poniesie. Czy Ty wiesz, że potężna księga to może być zapis tego samego myślenia, które naszło autora piętnaście lat wcześniej, na spacerze? Pomysł był taki: zrobić animowaną prezentację grawitacji między Więcej…