Wszystko płynie, i to w kółko!

Opublikowane przez Heniek w dniu

Panta rhei!

Heraklit z Efezu

Czyli “wszystko płynie!”. Niejeden pewnie słyszał to starożytne powiedzenie. Przyświecała mu jakże prawdziwa koncepcja: zmiany są wszechobecne. Wydaje się to bardzo proste, oczywiście dopóki nie będzie poparte opasłymi filozoficznymi traktatami. Ale to tylko wstęp, pretekst, żeby zadać pytanie: dokąd to “wszystko” płynie?

Słów kilka o Heraklicie

Heraklit, filozofując niczym starogrecki Heniek, górnolotnie głosił nadrzędne znaczenie zmiany. Twierdził, że przemiany wszędzie w świecie są nieustanne, nieuniknione i absolutnie niezbędne. Stąd to powiedzenie, że “człowiek nigdy dwa razy nie wchodzi do tej samej rzeki” – bo napłynęła tam w międzyczasie inna woda. Stąd można wyciągać wnioski niemal w nieskończoność, i to w bardzo różnych dziedzinach – ale to inne wątki. Spróbujmy wymyślić jakąś odpowiedź na powyższe pytanie.

Przyjrzyjmy się dla przykładu tej Heraklitowej wodzie w rzece. Płynie do ujścia, czyli do jeziora lub morza. W morzach występują prądy i pływy, więc w nich też nie stoi całkiem w miejscu. Może zostać wypita albo pobrana przez stację pomp do wodociągów, albo wyparować z powierzchni. Z pary powstaną chmury, gnane wiatrem, które gdzieś spadną deszczem lub śniegiem. One z kolei wyparują lub wsiąkną w glebę, a z wód podziemnych powolutku przedostaną się do rzek. Wypicie wody przez zwierzę spowoduje jej krążenie w organizmie, a potem jej wysikanie, wypocenie, wydychanie. W wodociągach poprzez stację uzdatniania i system rur woda może trafić do prywatnego kranu, do fabryki, do hydrantu albo fontanny. Stamtąd zaś – do niedzielnego rosołu (lub pomidorowej w poniedziałek), albo na linię produkcyjną płynu do szyb, albo do gaszenia pożaru. I tak dalej, i tak dalej – końca nie widać nigdzie!

Oczywiście, można się czepiać:

  • Woda w spokojnym jeziorze wcale nie płynie, tylko stoi. Ale tylko pozornie, wciąż podlega wolniejszym ruchom: konwekcji i parowaniu.
  • Może trafić do lodowca, gdzie pozostanie zamarznięta przez lata, a nawet tysiąclecia. Ale nawet Antarktyda się zmieniała, nie zawsze była skuta lodem.
  • Może być trwale związana w skałach (o minerałach mówi się wtedy, że są uwodnione). Jednak w skali milionów lat nawet kamienie przechodzą przemiany, w których woda może być z powrotem uwolniona.
  • Woda występuje też poza naszą Ziemią, na kometach, w mgławicach, na niektórych planetach. Tam też mogą zachodzić przemiany skał, ruchy górotwórcze, deszcze, a nawet swobodne unoszenie się w przestrzeni kosmicznej – nie ma mowy o bezczynności!
  • Wodę można “zniszczyć”, czyli rozłożyć na wodór i tlen, ale to nie powstrzyma dalszych ich przemian. Po prostu będą one inaczej wyglądać, bo woda… zmieniła się w coś innego.

Jaki stąd wniosek? Ano taki, że parę słów warto dodać do idei Heraklita, żeby odpowiedzieć na zadane na początku pytanie. Odpowiedź zna każdy, kto choć odrobinę uważał w szkole na przyrodzie:

Wszystko krąży

Tak, chodzi o obieg w przyrodzie. Ale nie tylko wody! Ona jest najważniejszym związkiem chemicznym dla życia na Ziemi. Dlatego jej obieg jest nauczany w podstawówkach. Poza nią krążą również węgiel, azot, fosfor, wapń, tlen i inne pierwiastki. Fachowo mówi się, że mają one swoje cykle biogeochemiczne, czyli takie, w których elementy chemiczne krążą po całej planecie (geo), czego ważną częścią jest krążenie w organizmach (bio). Takie pętle nie są wcale proste jak kółko, raczej złożone jak poplątana pajęcza sieć. Każda przemiana może wywoływać różne kolejne przemiany, z których wynikają kolejne, i tak dalej… aż do powrotu do punktu wyjścia. Istnieją wprawdzie rezerwuary tych krążących substancji, w których mogą się one zatrzymać na dłuższy czas. Nie można jednak powiedzieć, że na zawsze. Niektóre zmiany są po prostu bardzo powolne z ludzkiego punktu widzenia, jak wypiętrzanie gór albo ruch kontynentów.

Dokąd zatem wszystko płynie?

Tytuł już to zdradził: w kółko!

Ale nie oznacza to, że bez celu. Wręcz przeciwnie, raczej można by ująć to tak: Wśród ciągłych przemian każdy etap jest zarówno celem (poprzedniej zmiany), jak i źródłem następnej.

Celem deszczu jest spaść na ziemię, a jego przyczyną jest parowanie z ziemi. Celem wody w zlewie jest trafić – poprzez kanalizację i oczyszczalnię – do rzeki. Jej źródłem jest – poprzez pompy, uzdatnienie i wodociągi – rzeka.

W nieskończonych, odwiecznych cyklach zawiera się wszystko, co żyje. I żyje ono dzięki temu, że jest częścią cyklu. Bo życie składa się z ciągłych zmian!

I tu pojawia się kolejne: co napędza te przemiany? Czy mogą zwolnić lub całkiem się zatrzymać? To jest już inna historia.

Trzymajcie się!

Kategorie: Geografia

0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *